Łączna liczba wyświetleń

środa, 29 stycznia 2014

Rozdział 6

Podeszłam bliżej i zauważyłam….
Roksana trzymała za rękę chłopaka może 13 może 14 lat .
Co to miało znaczyć ? gdzie jest Jacob i Rosalie ?
- Hej Alice, gdzie jest Jacob i Rose ?- zapytałam. Chłopak  popatrzył na mnie jakby pierwszy raz dziewczynę na oczy widział.
- Hej Nessie poszli do domu na chwilę zaraz wrócą – uśmiechnęła się i zaczęła rozmawiać z Roksaną
Jacob wrócił, popatrzył na swoją dziewczynę, na mnie i jeszcze raz na tamtą. W końcu coś powiedział
-Hej Ness poznaj Roksi moją dziewczynę – podszedł do niej objął w pasie i przytulił
- Hej jestem Renesmee – podeszłam do dziewczyny
-  Miło cię poznać jestem Roksana – na pierwszy rzut oka była miła, podałyśmy sobie ręce.
- Nessie to jest Brad – powiedział i wskazał na chłopaka – Brad to jest Renesmee
Chłopak podszedł do mnie i podał mi rękę. Chyba się czegoś wystraszył bo odskoczył.
Nadeszli moi rodzice. Byli bardzo zadowoleni i weseli, cały czas patrzyli na chłopaka.
- Renesmee to twój nowy brat – oznajmiła mi mama z takim blaskiem w oczach jakiego u niej jeszcze nie widziałam.
- Co?! jak to ? to to nie miał być niemowlak ?- zapytałam, nie byłam zła, ale rozczarowana
- No miał, ale zmieniłam zdanie – mama się uśmiechnęła
- Jacob zabierz stąd Roksanę, Rosalie zaprowadź Ness do domu – rozkazał tata i na tych miast rozkazy zostały spęłnione
- Rose co oni będą robić ? – szepnęłam
- Chcą go jak najszybciej przemienić – oznajmiła mi
- A. no tak….
Weszłyśmy do salonu i nagle rozległ się wrzask chłopca, lecz za chwilę znikł i nastała cisza.
Carlisle przyniósł chłopaka do domu i zaniósł na górę. Szkoda mi go było strasznie się miotał, był pod wpływem jadu.
- Nessie !!- usłyszałam wołanie z dworu. Wyjrzałam przez okno, to Jacob.
Wyszłam do niego z uśmiechem.
-Coś się stało ?- zapytałam
- Nic takiego, pójdziemy się przejść ?
- Jasne ! – wykrzyknęłam, uwielbiałam spacery z Jack ‚em
Szliśmy tak w milczeniu dobre parę minut , wreszcie się odezwałam
- O czym chciałeś pogadać ?
- Tak ogólnie, ale chciałem ci coś wyjaśnić – powiedział z dziwnym wyrazem twarzy
- Tak ? – byłąm strasznie ciekawa
- Zerwałem z Roksaną
- Co ?! dlaczego ? – zapytałam. Byłam zadowolona może teraz będzie spędzał ze mną więcej czasu
- Nie mogę ci na razie wyjaśnić, ale kiedyś na pewno się dowiesz- uśmiechnął się. Miał taki śliczny uśmiech
- Ok. a mogę o coś zapytać ? – zapytałam bo nie to męczyło dnie i noce
- Pewnie księżniczko – uśmiechnął się szyderczo
Zarumieniłam się na słowo ” księżniczko” i on chyba to zauważył bo się zaśmiał – Mama opowiadała mi o was wilkołakach i wspomniała  o wpojeniu…mówiła, że Sam wpoił się w Emili itp. ale nic nie mówiła o tobie. Wpoiłeś się w kogoś ?
- Ness ja nie wiem nic o żadnym wpojeniu ! – zrobił dziwaczną minę, ale mu nie wierzyłam Jacob nie umie kłamać
- Jack nie umiesz kłamać powiedz mi proszę – zrobiłam taką proszącą minę.
- Nessie !Nie mogę teraz o tym mówić, kiedyś się dowiesz – odpowiedział mi strasznie zdesperowany
- Dobrze przepraszam
- Nic się nie stało kochanie po prostu nie lubię o tym mówić – tłumaczył mi. Powiedział ” kochanie” na ten wyraz serce mi mocniej zabiło.- wracajmy już co ?- zaproponował
- Okej, ale wiesz w domu Cullenów  jest teraz ten chłopak i nie chcę tam iść – wyjaśniłam
- Dobrze to chodźmy do ciebie – uśmiechnął się
Zaszliśmy do mojego domu. Weszliśmy do mojego pokoju i usiedliśmy na  łóżku.
-Jacob ?
- Tak ?
- Czy ty mnie lubisz ? – zapytałam
- Ness ! jak możesz sądzić inaczej ja cię kocham – uśmiechnął się i mnie przytulił
Serce mi mocniej zabiło też go kochałam. Rozmawialiśmy jeszcze długo o tym nowym bracie i o innych bzdurach. Do póki nie zasnęłam.
********************************************************************************
Proszę o komentarze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz