Łączna liczba wyświetleń

środa, 9 lipca 2014

Rozdział 13

Obudziłam się to była 22:00. Nie chciało mi się już spać, oczywiście z rodzinki tylko ja spałam. Postanowiłam wyjść z domu i iść do dziadków, dawno nie byłam z nimi w nocy. Szłam lasem, ale nawet się nie bałam. Miałam wzrok mniej więcej tak dobry jak wampiry. Podeszłam do domu i otworzyłam drzwi.
Weszłam do środka, a tam cisza. Praktycznie nikogo nie było tylko tylko Emmet, Brad i tata siedzieli i oglądali mecz.
-Tato ?
-O Nessie ! Co tu robisz ? - zapytał
-Ja....nie mogłam spać - wytłumaczyłam
-Okej, ale wiem, że chodzi o coś innego - podbiegł do mnie tata
-Zakochała się ! - zaśmiał się Emmet, a z nim Brad
-No dzięki ! - wrzasnęłam - Gdzie są wszyscy ? - dodałam
-Dziewczyny na polowaniu, Carlisle w szpitalu, a...Jasper...nie wiem .. - powiedział i odwrócił się w stronę telewizora
Domyśliłam się, że Jas poszedł sprawdzić ten dziwny zapach, ale ja już wiedziałam. To był ten nowy, Jorge. Poznałam ten zapach dzisiaj po południu. Ale Jacob nic nie mówił, że sprowadzają jakiegoś nowego. Normalnie mi mówi takie rzeczy, ale może Jorge sam do nich przyszedł ? Hmm...ja nie wiem. Nie wtrącam się, jak będzie chciał to mi powie. Postanowiłam więc przejść się po lesie. Pewnie dla tego, że Jacob ma dzisiaj patrol, a ja wiem gdzie.
-Idę się przejść ! - krzyknęłam i wyszłam
Szłam sobie rozglądając się. Była taka piękna noc. Musiałam porozmawiać z Jacobem o tym co się stało. W pewnej chwili poczułam jego zapach. Skierowałam się w odpowiednią stronę i wołałam.
-Jacob ! - krzyknęłam, ale nie usłyszałam odpowiedzi - Jacob !! - krzyknęłam jeszcze raz
-Ness ?! - odpowiedział, pewnie musiał się zmienić i ubrać
-Jacob gdzie jesteś ? - zapytałam
-Tutaj !  - powiedział i zaszedł mnie od tyłu
-Jejku ! Nie strasz ! - zaśmiałam się
-Co ty tutaj robisz o tej porze ? powinnaś już dawno spać jutro masz szkołę, będziesz zmęczona..- zaczął nawijać
-Cii ! już spałam, przyszłam z tobą porozmawiać - oznajmiłam mu
-O czym ? - zapytał jakby nie wiedział
-O tamtej sprawie - przypomniałam mu
-A...- powiedział i posmutniał - Chodź za mną - dodał
-Okej - powiedziałam i skierowałam się za Jacobem
Zaprowadził mnie na piękną polanę, z której było widać ogromny księżyc  pełni i gwiazdy.
-To co chciałaś powiedzieć ? - zapytał
-No ja...bo...wszystko sobie przemyślałam i...- zająknęłam się
-I co ? - zapytał
-No i...- wahałam się
-Hmm...? - zrobił taką śmieszną minę, a ja się zaśmiałam - No co ? Co postanowiłaś ? - dodał
-No....ja...bo...ty...Jacob ja cię bardzo lubię wiesz ? Już od dawna - powiedziałam wreszcie
-Ale..nie przeszkadza ci to, że jestem starszy ? - zapytał
-Ty masz 16, a ja 14 już niedługo 15 więc to nie duża różnica - powiedziałam
-Bardzo się cieszę wiesz ? - powiedział z bananem na twarzy
-Wiem, wiem...- zaśmiałam się
-Skromna jesteś wiesz ? - powiedział i zbliżył się do mnie
-Wiem - znowu się zaśmiałam
-Przestań bo Ci się dostanie - powiedział z uśmiechem i podszedł jeszcze bliżej mnie
-Chciałbyś - powiedziałam
-No bardzo - powiedział i wziął mnie na ręce i zakręcił
-Jacob ! hahahaha przestań - nie mogłam przestać się śmiać
-A nie. Tfu...masz za długie włosy - syknął, ponieważ kiedy mną kręcił moje włosy dostały mu się do ust
-Hahah ...hahahaha....- śmiałam się a on mnie odstawił
-To nie jest śmieszne - powiedział z obrażoną miną
-Jest, jest - powiedziałam i usiadłam obok niego i wpatrywałam się w ten piękny księżyc
-Piękny co ? - zapytał
-Tak bardzo..- powiedziałam i wtuliłam się w niego
-Ale ty jesteś piękniejsza - powiedział i objął mnie ramieniem
-Dzięki - zaśmiałam się
-Odprowadzić Cię do domu ? - zapytał
-Tak - odpowiedziałam i poszliśmy w stronę mojego domku
Było tak fajnie, jeszcze nigdy się z nim tak nie bawiłam. Szliśmy może z 10 minut i znaleźliśmy się obok mojego domu.
-To pa.. - powiedziałam
-No pa - odpowiedział i pocałował mnie w policzek
Zarumieniłam się i poszłam do domu. Skierowałam się do mojego pokoju i walnęłam się na łóżko. Po 5 minutach usłyszałam pukanie do drzwi. Ciekawe kto to o tej porze. Podeszłam do nich i otworzyłam, stał tam Jasper.
-Hej -powiedziałam - zapraszam - dodałam
-Hej...wszystko sprawdziłem - powiedział
-Wiem, wiem, ale ja wiem kto to był - wyjaśniłam
-Ja też...- powiedział z uśmiechem
-Jakiś nowy w watasze Jacoba..Jorge.. - powiedziałam
-Dokładnie - uśmiechnął się - Ok to tyle chciałem powiedzieć, będę już szedł - dodał
-To pa - pożegnałam się z nim
-Pa - powiedział i z prędkością światła zniknął
Ja zamknęłam drzwi i pobiegłam do swojego pokoju. Położyłam się i zasnęłam.

** Jacob **

Kiedy odprowadziłem Renesmee wróciłem na moją zmianę. Na szczęście zdążyłem, bo Seth już przyszedł mnie zmienić. W postaci wilka więc sobie nie pogadaliśmy. Oddałem zmianę i poszedłem do siebie. Myślałem o tym, że Nessie jest jeszcze młoda i że jej ojciec mnie zje jak tylko ją skrzywdzę. Ale ja chcę jej szczęścia. I jak widać nie tylko ja, od jakiegoś czasu zauważyłem, że ten nowy Jorge na nią poluje, ale jak wiadomo celu wpojenia inni zmiennokształtni nie mogą tknąć. Jorge ma problem, chociaż on jest ode mnie młodszy i nie wiem czy Ness też się nie podoba ? No, ale to już jest jej wybór z kim chce być, ja jestem jej opiekunem.  Poszedłem do mojego pokoju i położyłem się spać.